Yves Rocher - maseczka przywracająca świeżość i blask


 

 Witam,
może jak zauważyłyście zmieniłam banner i myślę że przy tym już pozostanę ponieważ jakoś bardziej odpowiada mi niż te szminki po obydwóch stronach :)
Mam bardzo dużo do powiedzenia ponieważ sporo kosmetyków zużyłam, dużo przetestowałam lub jestem w trakcie testowania, a już mogę kilka słów napisać.
 Na pierwszy ogień pójdą kosmetyki Yves Rocher.
Jedna z Was zadała mi pytanie dotyczące tego, jakie mam zdanie na temat tych kosmetyków?

Jestem tego zdania, że nie zawsze to co drogie musi być koniecznie dobre.
Z kosmetykami Yves Rocher jestem związana od bardzo dawna, nawet wtedy nie wiedziałam że istnieje coś takiego jak Blogger :)dlatego mogę się wypowiedzieć na temat tych kosmetyków.

Kosmetyki o których mowa są bardzo dobrej jakości i bardzo rozreklamowane, nie oszczędzano na marketingu jednak nie wszystkie produkty maja tak wspaniałe jak by się wydawało i jak mówią. Jest pewna grupa kosmetyków które maja bardzo wywindowane ceny i jednak jest spora grupa kobiet która jednak nie zazna rozkoszy ich stosowania no i nie przekona sie cudownym właściwościom owych specyfików.

Ja osobiście dużo zamawiam z Yves Rocher ale głównie podczas wielkich promocji czy zniżek, ponieważ nie stać mnie na taki luksus, a też jak każda kobieta kocham kosmetyki - w sumei nic nowego nie napisalam :)
Bardzo ciekawe wysyłają oferty sprzedażowe dla klientek, i co nowego w wysyłkowej sprzedaży kosmetyków - im dłużej jesteś ich konsultantką tym większy rabat dostaniesz !
No jest to bardzo dobra perspektywa dla osób które mają grubszy portfel i zamawiają dużo, wtedy np. za krem zamiast zapłacić 160zł zapłacą np.89zł, a w późniejszym czasie i tak pieniądze wrócą do ich portfela.

Tylko, zawsze zastanawiał mnie jeden bardzo istotny fakt którego nie mogę zrozumieć, otóż ile naprawdę są warte te kosmetyki, jeżeli mogą obniżyć wyjściową cenę nawet do 50 % ? Czy jest to jakaś strategia której ja nie pojmuję?Może mi to ktoś wytłumaczyć? Czy jest to pierwsza lojalna firma która dla swoich stałych klientów jest w stanie dać tak wysoki upust?
jeżeli tak, to chylę czoła w stronę producenta i pomysłodawcy ponieważ w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo, a rabaty trzeba sobie wypracować lojalnością i częstymi zakupami.

Reasumując,
kosmetyki Yves Rocher są bardzo dobre jakościowo, zachwycają pomysłowością szaty graficznej która wg mnie jest bardzo estetyczna i wpadająca w oko, słowa producenta nie są przekoloryzowane ponieważ z tych kosmetyków które miałam szczęście testować każde słowo się sprawdziło - a to wielki atut, no i najważniejszym plusem jest to, że po osiągnięciu pewnego progu zamówienia otrzymujemy kosmetyk za free lub jakieś firmowe akcesoria, więc naprawdę warto skupić uwagę na tych kosmetykach.

Wracając do mojej dzisiejszej recenzji, przygotowałam dla Was recenzję Maseczki przywracającej świeżość i blask skórze.



Zacznę do omówienia szaty graficznej.

Maseczka jest zamknięta w jasno zielonej tubce z odkręcaną zakrętką. Wg mnie jest to bardzo dobry pomysł zamknięcia w ten sposób kosmetyku, bo jak sama nazwa brzmi: ma przywrócić świeżość i blask - i tak jest, Od samego patrzenia przynajmniej ja czuję sie o niebo świeżej i mam wrażenie że skóra jest bardziej promienna...co to będzie jak zaaplikuję maseczkę na buzię..ooo sie będę zachwycać :)
Czyli producent wiedział co robi zamykając maseczkę właśnie w takiego kolorze tubce. Bardzo poręczne opakowanie, niewielkie, idealne do podróżnej kosmetyczki. Bardzo solidnie wykonana.
Skład:

ZAANGAŻOWANIA KOSMETYKI ROŚLINNEJ
- Testowana pod kontrolą dermatologiczną
- 94% składników naturalnych: aloes, wyciąg z drzewa moringa, wyciąg z herbaty, olejek sezamowy bio. -
Nasze zaangażowania w ochronę planety: ulotka z papieru z recyclingu, opakowanie z papieru z kontrolowanych upraw leśnych, nadruk tuszem roślinnym.

Składniki (INCI): aqua, glycerin, aloe barbadensis leaf juice, methylpropanediol, alcohol, sodium polyacrylate, propylene glycol, sesamium indicum seed oil, maniferin, parfum, phenoxyethanol, cinnamosma fragrans leaf oil, camellia sinensis leaf extract, butylene glycol, moringa pterygosperma seed extract, linalool, limonene, methylparaben, Cl 15985, Cl 16035

Jeżeli chodzi o skład, to naprawdę nie ma się co rozpisywać, ponieważ jak same widzicie, skład nie jest szkodliwy i można go spokojnie stosować :)


Moje zdanie na temat maseczki:

* naprawdę jest to jedna z najlepszych maseczek z jakimi miałam zaszczyt się obchodzić 
* prawdą jest że odświeża cerę, a nasza buzia nie ma już szarawego odcienia
* z pewnością przywraca blask - a to też ważna cecha ponieważ głównie w takim celu ją kupujemy
* nie wysusza skóry
* nie ma wrażenia "ściągania" podczas kuracji
* nie podrażnia a łagodzi je
* bardzo przyjemna w aplikacji
* wydajna, ponieważ stosujemy ją 1-2 razy w tygodniu
* skutecznie usuwa zanieczyszczenia ze skóry
* jest przeciwzmarszczkowa ale to chyba raczej do plusów zaliczam
* naprawdę warto spróbować tej maseczki :)

Minusów jak dotąd nie zauważyłam jedynie może to, że cena jest dość wysoka. 

Cena: 75.00 zł
Tubka 50 ml
Cena za 100 ml: 97.80 zł
- tego to akurat nie rozumiem bo lepiej sie opłaca kupić 100ml , tylko że chyba nie ma w sprzedaży tej pojemności.
Opinia na temat maseczki jest moją obiektywna i prawdziwą opinia, ponieważ ten produkt sama zakupiłam więc nie miałabym powodów Was okłamywać.

Ale sie rozpisałam, sama jestem pod wrażeniem tego, jakoś mnie szczególnie natchnęło. Dodam, że nawiązałam kilka interesujących współprac ale o tym napisze jeżeli paczuszki będę mieć w rekach :)


28 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji testować nic z Yves Rocher, ale mam nadzieję, że to się zmieni :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze banerke fajny a po drugie pewno wiesz sądząc po moich postach że lubię kosmetyki z Y.R. Ale też czasami zastanawia mnie fakt jak można tak obniżyć cenę przecież kosmetyki są z naturalnych ekologicznych składników wszystko w skrócie BIO więc chyba nie są ta tanie uprawy a może wykorzystują biednych ludzi gdzieś w trzecim świecie można się nad tym zastanowić. Jednak co do jakości zawsze byłam zadowolona choć czasami zdarzają się wpadki ale to w każdej firmie. Też kupuje raczej na promocjach bo niektóre ceny biją na łeb mój portfel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mam takie samo zdanie jak Ty. ponieważ fakt tak obniżonych cen jest bardzo ciekawy...w sumie prawdy sie nie dowiemy nigdy, tylko mozna sobie gdybać w tym temacie :)

      Usuń
    2. Z Yves Rocher tak jest, że kupuje się tylko na promocjach. Jednak promocję -50% jest baaaardzo trudno wyhaczyć. Niedawno było - 50% na całe zamówienie, ale to było skierowane do osób biorących udział w konkursie Yves na Facebooku :-) jednak wymknęło im się spod kontroli

      Usuń
  3. Ja dzisiaj kupilam kilka rzeczy, ale tylko dlatego, ze mama mojego narzeczonego dala mi kupony ze znizkami na 30% i 50%. Niedlugo wroce do blogowania i na pewno napisze o tym co kupilam. Lubie YR. Ale czasem wydaje mi sie,ze niektore rzeczy sa zbyt drogie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie czekam na recenzje. bardzo jestem ciekawa produktów jakie zakupiłaś :)

      Usuń
  4. bardzo pozytywna opinia :) również uważam, że Yves Rocher ma świetne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę wreszcie coś zakupić od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha :) Wiesz ile musiałam czekać, aż wejdzie w moje posiadanie :D? I dziękuję pięknie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się skuszę:) ciekawa jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mialam - ciekawa recenzja)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Kochana za post :) :*
    Te promocję są kuszące, ale pełnowartościowe ceny niektórych ich kosmetyków trochę odstraszają.
    Ale czasem warto dać więcej za dany kosmetyk, jeśli naprawdę jest taki dobry jak producent obiecuję, tylko że tego nie zawsze możemy być pewni dopóki go nie wypróbujemy na sobie :)
    Ja mam aktualnie piankę peelingującą do demakijażu z wyciągiem z 3 herbat z Yves Rocher, ale jeszcze się za nią nie "zabrałam", ponieważ mam sporo pootwieranych kosmetyków, które muszę najpierw pokończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa i nagłówek bardzo ładny :) Chociaż wcześniejszy też mi się podobał :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Uwielbiam kosmetyki yves rocher. Nie moge sie na nie napatrzec kiedy odwiedzam sklep stacjonarny. I nie wiem jak moglam funkcjonowac wczesniej bez nich

    OdpowiedzUsuń
  11. Banner jest fajny:) I wydaje mi się, że nie tylko Yves Rocher niekiedy daje upust 50% na swoje kosmetyki. Sephora, czy Douglas np. też, TBS też niektóre rzeczy przecenia o tyle lub mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz tego akurat nie wiedziałam. daleko mam do tych drogerii i dlatego nic o nich nie wiem :)dzieki za uswiadomienie mnie :)

      Usuń
  12. jakoś na dniach wybieram się właśnie do sklepu Ives Rocher i napewno nie wyjdę z pustymi rękami :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie widzi mi się ta cena, ale lubię kosmetyki YR i się szykuję do kolejnych testów ;)
    mam olejek relaksujący do twarzy mmm.... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o, wlasnie tez pisalam o tej firmie dzisiaj, tylko że o kremie nawilżającym, także zapraszam do czytania :)

    obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena wysoka ale w tej formie często sa świetne promocje, przeceny :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam jeszcze tej maseczki.
    P.S. Neoviderm można kupić w aptekach oraz w sklepie internetowym www.sklep.ganassini.pl/.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hi :D you've a really great blog :) may we could follow each other? :) it'will be a really pleasure to me :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no drogie to :) I zgadzam sie z PM ze w aptekach mozna kupic Neoviderm

    Pomozesz mi? ja juz na cb oddalam glos:)

    http://www.sephorauniversity.pl/witamy/zgloszenie.php?page=18901

    U mnie na blogu nowosci o paletkach sleeka :)
    Zapraszam i caluje :) www.blonde-makeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę droga... Ale warta wypróbowania:) Opakowanie tej maseczki jest świetne, lubię takie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niezłą ochotę mi zrobiłaś na tą maseczkę ;), będę wypatrywać jakichś promocji, bo cena regularna zdecydowanie zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Recenzja zachęcająca do momentu kiedy piszesz o cenie. Będę się wybierać do YR i pomyślałam, że może zakupię ale ta cena.... :o Szoook.

    OdpowiedzUsuń