BB Cream 8 in 1 od Eveline Cosmetics

Witam,
od dawna jestem ciągłą poszukiwaczką kosmetyku który pozwoli mi zadbać o skórę, nie zapychając jej tym samym oraz nada cerze piękny promienny wygląd. Przetestowałam tysiące podkładów, jednak do dzisiaj szukam swojego KWC. Moja skóra jest wrażliwa dlatego praktycznie każdego dnia muszę używać innego podkładu aby nie podrażnić jej i nie wywołać zaskórników.
Wymagam jednak od kosmetyku co najmniej średniego krycia i ładnego kolorku który nie zrobi mi maski na twarzy. I taki właśnie znalazłam - jest to BB Cream 8 w 1 od Eveline Cosmetics w odcieniu dla cery jasnej otrzymany od firmy Eveline w ramach testów przeprowadzonych w serwisie urodaizdrowie.pl
Co wyróżnia ten kosmetyk z pośród innych kremów BB i podkładów :

*długotrwale i skutecznie matuje 
* zmniejsza widoczność porów
* wyrównuje koloryt cery
* pokrywa zaczerwienienia i niedoskonałości
* intensywnie nawilża 24h
* wygładza i rozświetla
* redukuje oznaki zmęczenia
* SPF 15 chroni przed UVA/UVB


Generalnie kremy BB nie wykazują mocnego krycia, są to raczej kremy koloryzujące, czyli mniej więcej 40% podkładu.
Krem BB od Eveline w wersji 8 in 1 posiada dość mocny pigment który wyrównuje koloryt cery  - a to dzięki ultralekkiej i beztłuszczowej formule FAST MATT COMPLEX™, krem idealnie wtapia się w skórę nie zatykając jej i pozwalając jej oddychać. Wobec tego dwa zapewnienia producenta są jak najbardziej prawdziwe. W przypadku mojej cery, krem doskonale wpłynął na moją cerę, nie powstały żadne zaskórniki lub tego typu niespodzianki np. "diody" :). Nie zapchał jej a to bardzo ważna cecha głównie przy cerze wrażliwej, mieszanej.


Kosmetyk otrzymałam w wersji do cery jasnej-jest to idealna alternatywa na zimę, gdzie cera jest dużo jaśniejsza i nie wymaga ciemnego, opalonego odcienia. Mam cerę jasną, jeszcze teraz szczególnie ponieważ musiałam leczyć przebarwienia powstałe podczas opalania. Jak można zauważyć na zdjęciu powyżej, krem wcale nie jest jakiś szczególnie jasny, jednak nadaje się dla bladolicych oraz tych osób które mają oliwkową i delikatnie opaloną cerę. Dopasuje się do każdego typu i odcienia cery, stąd stwierdzam jego uniwersalność.

Kwestia matowienia jest również na wielki plus. Z reguły moja buźka bez zmatowienia pudrem w kamieniu/sypkim po kilku godzinach błyszczy szczególnie w strefie T. W tym przypadku krem BB radzi sobie wręcz doskonale. Matowa cera utrzymuje się minimum 5 godzin pod warunkiem, że nie przebywam w wilgotnych pomieszczeniach. W normalnych warunkach, moja buźka cały dzień pozostaje w nienaruszonym stanie. WAŻNE  również jest to, że krem nie waży się podczas całego zabieganego dnia.

Krem BB 8 in 1 stosowałam na dwa sposoby:

I sposób : na wcześniej nałożony krem aplikowałam krem BB. Kosmetyk doskonale się rozprowadzał, wręcz ślizgał po nim, przez co stał się bardziej wydajny i wystarczyła jego niewielka ilość aby upiększyć cała buźkę. Matowa buźka utrzymywała bardzo długo, nie wymagała przy tym poprawek.

II sposób : krem BB nakładałam bezpośrednio na skórę, czyli był to praktycznie krem bazowy + podkład w jednym. W tym przypadku skóra nie błyszczała przez cały dzień, makijaż nie wymagał poprawek. Ważne jest to, że krem bez wcześniejszego nawilżenia nie podkreślał suchy skórek, łatwo się rozprowadzał i bardzo długo utrzymywał na skórze.  Ten sposób szczególnie przypadł mi do gustu bo ja bez kremu nie nałożę podkładu ponieważ mam uczucie " ściągania " i mnie to bardzo denerwuje. Ten krem tego nie powoduje dlatego zasługuje na kolejną pochwałę.

Krem BB jest kosmetykiem o bardzo lekkiej konsystencji, wzbogacony witaminami A,E,F oraz proteinami jedwabiu. Dzięki tym drogocennym składnikom skóra jest intensywnie nawilżona, a długotrwałe stosowanie tego kosmetyku przyniesie wiele korzyści każdej, nawet bardzo wymagającej cerze.
Stosuję ten kosmetyk około dwóch tygodni, czyli stosunkowo niedługo, jednak ubytek w tubce jest praktycznie znikomy mimo że używam go praktycznie codziennie. Do tej pory nie wspomniałam ważnej cechy jaką jest KRYCIE.
Krycie w tym przypadku góruje ponad wszystkimi w/w zaletami. Krem radzi sobie doskonale z tuszowaniem pękniętych naczynek,zaczerwieniona skórą, licznym zaskórnikom i nierówną pigmentacją. Krycie również długo się utrzymuje, nie powodując przy tym "efektu maski" , skóra jest wygładzona i rozświetlona, wygląda na bardzo świeżą i promienną. Obecność faktora SPF15 chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV , dlatego jest to kosmetyk również idealny na lato.

Podsumowanie :

Słowa producenta zamieszczone na opakowaniu i dostępne w internecie są całkowicie prawdziwe i nie odbiegają od rzeczywistych efektów jakie daje kosmetyk. Wydajność idzie w parze z kryciem i tym samym efekty są adekwatne do jakości. Szczerze polecam zamiast ciężkich pudrów i podkładów które obciążają cerę i zapychają pory.

Cena : nie znam dokładnej ceny ale przypuszczam że około 20zł

Kosmetyk otrzymałam w ramach testów przeprowadzonych na portalu urodaizdrowie.pl .
Fakt otrzymania kosmetyków do testów nie wpłynął na moją opinię. Ta opinia nie jest sugerowana !

28 komentarzy:

  1. Ja mam swój ulubiony BB Maybelline i chyba prędko go nie zamienie

    OdpowiedzUsuń
  2. moim ulubionym bebikiem jest Skinfood Peach Sake Pore, dziala genialnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze to spodziewałam sie że bedzie beznadziejny a tu zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć, że jest dobry;) Nie miałam go jeszcze, ale nadal szukam ideału;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go, ale kusi mnie wypróbowanie jakiegoś kremu BB :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go kiedyś :) jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale ciekawie opisałaś:) Być może się skuszę. Pozdrawiam, życzę udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego produktu,ale przeczytalam z zaintetesowaniem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie opisany, ja teraz mam BB z Bell, ale kto wie -może kolejnym będzie właśnie ten, który opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam BB Eveline, ale jakoś nie mam czasu przetestować, podkład w podkład, praca wymaga nienaganności ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super kosmetyk z tego co mozna przeczytac !
    generalnie lubie kremy BB i ten z pewnościa zakupię - jak tylko trafi do mojej drogerii :)

    Świetny blog !
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. lubie BB kremy, wersja 6w1 tez mi bardzo do gustu przypadła...
    a kolorek tego jak widac bardzo fajny, z tych zółtawych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle jest tych podkładów i BB kremów , ze nie wieadomo której marki wybrać

    OdpowiedzUsuń
  14. za duzo juz ich chyba na rynku bo jakos nie potrafie wybrac konkretnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurczę, ja to nie lubie tych BB kremów niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  16. ja swój mamie dałam ;) ona grzecznie potestuje, a ja zrecenzuję
    kolor bardzo fajny ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda na to, że jeden z tańszych BB kremów jest najlepszy :) po maybellinie chyba sporo osób narzekało, że buzia się mocno świeci...
    sama ostatnio zastanawiałam się czy nie kupić BB kremu Eveline bo widzę już nie pierwszą pozytywną opinię i chyba się skuszę w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jakoś nie wierzę w cudowność tych wszystkich BB z polskich drogeryjnych półek, ale przyznam, że zaciekawiłaś mnie tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainwestuję w niego na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda ze odcień jest ciemny, pomimo ze powinien byc przeznaczony dla karnacji jasnej. My bladzi to mamy przerabane:-D ale what to do:-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń