MARIZA, matowy cień do powiek

Witajcie, dziekuję za tak obfite przyjecie mojego makijażu z bielą w roli głównej :)
Zaciekawił Was ten biały cień i dzisiaj zdradze tajemnicę owego wspaniałego kosmetycznego cudeńka.

Jestem zachwycona tym cieniem ponieważ długo szukałam takiej matowej bieli która wykaże intensywną pigmentacje i mocne krycie. Nie wiedziałam że Polska firma posiada tak wspaniały cień i to w tak niskiej cenie.
Uwielbiam cienie tej marki ponieważ są wprost fenomenalne. Powyższy biały cień jest pierwszym cieniem MATOWYM  jaki posiadam w swej kolekcji i jestem niemalże pewna, że nie będzie on osamotniony w kuferku.

Opakowanie cienia jak można zauważyć jest dosyć solidne, do złudzenia przypomina cień Inglota. Dosyć często używam ten produkt i jak dotąd nie zauważyłam jakichkolwiek uszkodzeń czy nawet zadrapań zakrętki - stwierdzam, że solidne opakowanie to jeden z ważniejszych plusów produktu, a ja jako cieniomaniaczka  nie lubię kiedy logo producenta się ściera i nie widać jakiej formy mam kosmetyk.

Wydajność również na plus. Wykonuje wiele makijaży z użyciem tego cienia i naprawdę zużycie nie jest duże-praktycznie znikome - kolejny plus :)

Pigmentacja - kwestia nie do podważenia. Już na samym zdjęciu widać, jak mocno napigmentowany jest ten cień. Dla mnie to generalnie najmocniejszy odcień bieli jaki do tej pory miałam możliwość testowania i używania podczas makijażu. Za pomocą tego cienia mogę wreszcie stworzyć wiele makijaży które siedzą w mojej głowie a nie byłam ich w stanie wykonać głównie z posiadania białego cienia o słabej pigmentacji i do tego o metalicznej poświacie. Wiele artystycznych makijaży wymaga doskonałego matu i sporej pigmentacji, dlatego ten cień jest wprost stworzony do tego typu makijaży.

Od zawsze nie byłam zwolenniczką cieni matowych, powód był jeden - cienie matowe są ciężkie w użyciu i aplikacji, dlatego rezygnowałam z nich i szukałam cieni o słabej metaliczności i słabym efektu perły. Było to dla mnie naprawde bardzo błędne przekonanie. Matowe cienie MARIZA są bardzo łatwe w aplikacji, ich rozcieranie to ogromna przyjemność, a efekt jaki dają jest wręcz wspaniały i niepowtarzalny.
Cień aplikowany an skórę tylko zmatowioną daje równie mocna biel co cień aplikowany na bazę pod cienie.
Generalnie ja uważam ten cień jako odkrycie 2012/2013 roku, ponieważ cień był dostępny w katalogu już w tamtym roku i nadal można go zakupić w aktualnych katalogach MARIZA.

Serdecznie Wam go polecam i mam nadzieję że skusicie się na zakup tego cienia, bo to Polska wersja Sugarpill :)


29 komentarzy:

  1. uwielbiam Twój kolor oczu! a cienie idealnie z nim współgrają.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście widać, że cień jest mocno napigmentowany :)
    może się skuszę, bo nie mam w swojej kolekcji białego matowego cienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. chcę go! :)
    absolutnie cudowna biel :)

    OdpowiedzUsuń
  4. efekt jest cudny :) ja maty raczej omijam - niewiele mam ich w kosmetyczne i perłami i metalicznymi o wiele łatwiej mi się malować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli mogę zaprosić do zabawy - otagowałam Cię :)

      Usuń
  5. Coraz bardziej kuszą mnie cienie tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo...Efekt jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mocno napigmentowany to trzeba przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przez cały czas jestem pod wrażeniem tego makijażu i gęba mi się nie zamyka z podziwu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Marizy nie mialam jeszcze okazji nic testowac.Mocno napigmentowana matowa biel mam z Glazel oraz nieco slabiej z Kobo.Moze skusze sie kiedys na cos z Marizy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze nie testowałam jeszcze kompletnie nic z Marizy... Trzeba by wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No zeby znalesc doby matowy cien to trzeba sie niezle nameczyc, ale wlasnie maty mnie uzekaja najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW jaka pigmentacja!!! Ja ostatnio sobie sprawiłam biały cień matowy z Bell i też jestem z niego niesamowicie zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  13. niesamowita pigmentacja!!!
    ja miałam dokładnie takie samo odczucie co do cieni matowych jak Ty, skoro piszesz, że te cienie współpracują to chyba będę musiała się nimi bardziej zainteresować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pigmentacja powalająca:) chyba muszę w końcu spróbować jakiegoś cienia z tej firmy bo nie miałam jeszcze okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Twoje makijaże ślicznotko ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. interesujący cień pewnie może się na niego skusze :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no prosze jaki pigment kapitalny ma ten cien Mariza !

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję :) Włosy farbowane niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :) Musiałam aż tyle ściąć, sama widzisz jakie końcówki były suche i zniszczone. Teraz czuję jakbym miała inne włosy :) Robisz piękne makijaże, dodaję Cię do obserwowanych żeby zawsze móc sobie na nie popatrzeć :)

      Usuń
  19. Makijaż zachwyca, tak samo jak pigmentacja cienia! ;o

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za czysto białymi cieniami, ale pigmentacja mnie powaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo dziękuję za link, na pewno tam zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. O proszę ;) a ja myślałam że Inlot:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny makijaż :) biały mat mam z MIYO i jest tak samo napigmentowany jak ten ;)

    OdpowiedzUsuń