Testy porównawcze cz.I "Cienie do powiek"

Witam serdecznie, zapraszam na post w którym chciałabym przedstawić 8 paletek cieni. Kosmetyki te należą do różnych przedziałów cenowych, dlatego test porównawczy będzie bardzo obszerny. Kolory poszczególnych paletek zostały dobierane przeze mnie - stąd ich różnorodność.

Jestem wielką maniaczką makijażu kolorowego, dlatego tego typu testy są dla mnie po pierwsze wielkim wyzwaniem , a po drugie - możliwością potwierdzenia się w przekonaniu że nie zawsze drogie znaczy doskonałe. Test dotyczy paletek następujących firm : L'oreal, Maybelline, Rimmel, Bourjois, Wibo, Essence, Miss Sporty oraz ASTOR. Prezentację zacznę od najgorszej wg mnie paletki. Kosmetyki oceniałam w następujących kategoriach :
* pigmentacja
* trwałość
* wydajność
* opakowanie
* cena ,
odczucia mam bardzo zróżnicowane i jeżeli jesteście zainteresowani która paletka zajęła wg. mnie pierwsze miejsce w rankingu zachęcam do lektury.

Zaczynamy od najsłabszej jakościowo paletki cieni.



Paletka cieni Maybelline w kolorze 13 Nude beige zupełnie mnie nie zachwyciła a to głównie z powodu słabej kolorystyki i pigmentacji- kolor nr.1,2,3, oraz nr.4 zupełnie się od siebie nie różnią mimo że, w paletce wygląda to nie co korzystniej. Pigmentacja w tym przypadku jest bardzo słaba. Cienie są bardzo mocno perłowe, dają tym samym efekt kosmetyku niskiej klasy. Makijaż tą paletką wymaga poprawek w ciągu dnia, cienie rolują się w załamaniach po około 2 godzinach. Mimo to cienie bardzo dobrze kryją. Podczas wykonywania makijażu , cienie zachowują się niezbyt ciekawie - kruszą się podczas aplikacji, osypują na policzkach, to zapewne wina bardzo miękkiej konsystencji. Za pomocą pacynki możemy nabrać zbyt dużo koloru, natomiast pędzlem - całkowicie uszkodzić cień. Cienie są aksamitne w dotyku i przyjemne dla powieki.
Kilka prób wykonania bardziej wyrazistego makijażu i odróżnienie kolorków, zaowocowało całkowitą niechęcią do tego produktu
Niestety minusy przeważają nad plusami, dlatego ostatnie miejsce w rankingu zajmuje ta właśnie paletka. 

Cena : ok. 25-28zł

Trwałość : *
Wydajność : *****
Pigmentacja : *

 Miejsce 7 w rankingu zajmuje paletka ASTOR która również nie do końca jest w moim typie. Cienie są bardzo mocno błyszczące - efekt typowy dla paletek ze sklepów " wszystko po 2,4,6zł itd. ". Zbyt duża ilość drobinek przeważyła nad moja ostateczną decyzją. Owszem, cienie są bardzo przyjemne w obróbce, nie kruszą się podczas aplikacji jednak osypują na policzkach i nie dają takiego efektu jakiego oczekiwałam. Kolorystyka jest bardzo przyjemna - ciekawe fiolety z czego pierwsze 3 są na oku praktycznie nie do rozróżnienia - kolejny minus. Jedynie intensywny fiolet, jako cień 4 w paletce nadaje charakteru całemu makijażowi. Pigmentacja jest bardzo słaba w jasnych odcieniach fioletu, natomiast ciemniejsze cienie wyglądają w miarę przyzwoicie. Cienie na powiece zachowują się bardzo dobrze, nie rolują się w załamaniach, nie warzą ani nie zmieniają koloru - tylko dlaczego tak błyszczą ? Jedyne zastosowanie znajdą w rozświetleniu wewnętrznego kącika oka. Na powiece utrzymują się około 4-5 godz - później powoli zanikają.
Spodziewałam się dużo lepszej jakości i niestety się  ogromnie zawiodłam.

Cena: ok. 29-35zł

Trwałość : *****
Wydajność : *****
Pigmentacja : **



Miejsce 6 w rankingu cieni do powiek zajmuje paletka Miss Sporty 408 Acid Smoky. Jest to paletka która mnie w niewielkim stopniu zadowoliła. Cienie są bardzo kruche przez co ich wydajność się zmniejsza. Wystarczy delikatnie mocniej dotknąć pędzlem powierzchni cienia , a już odpryśnie kawałeczek cienia. Drugą wadą jaką posiada paletka jest to, że nie wszystkie cztery cienie są tak samo mocno napigmentowane. Cień grafitowy, szary i różowy jest mocnej pigmentacji, natomiast kolorek limonkowa zieleń to prawdziwy koszmar. Kolorek zupełnie nie nadaje się do makijażu, jest niebywale toporny w aplikacji a fakt wydobycia prawdziwego koloru jest niemożliwy. Na powiece zachowuje się również dziwnie - jest bardzo jasny, praktycznie niewidoczny i do tego realny kolor całkowicie odbiega od odcienia w paletce. 
W komplecie paletka wypada całkiem dobrze, cienie łatwo się rozprowadzają na powiece, nie wymagają wielkich umiejętności. Trwałość makijażu z użyciem tej paletki to około 2-3 godz bez poprawek, a więc nie za dobrze. Dodatkowym atutem paletki jest to, że nie jest bardzo perłowa ani połyskująca, a zarazem ciekawie prezentuje się na powiece.  Jednak nie zaprzyjaźniłam się z tą paletką na tyle dobrze żeby mieć o niej lepsze zdanie.

Cena : ok.5-7zł

Trwałość : **
Wydajność : **
Pigmentacja : ***


L'OREAL Color Riche Les Ombre S3 Disco Smoking to kolejna, 5 już pozycja w rankingu cieni do powiek. Produkt ten na to miejsce trafił ze względu na fakt trefnego elementu wnętrza paletki. Wszystkie kolorki tj. czerń, żółć oraz bordo są bardzo mocnej pigmentacji. Cienie te są bardzo przyjemne w obróbce, można idealnie rozetrzeć granice między nimi, doskonale kryją i nie "ześlizgują się " w momencie dotknięcia powieki pokrytej tym konkretnym cieniem. Kwestia fioletu ma dużo do życzenia. Fiolet nie nadaje się nijak do współpracy ani z pędzlami do makijażu ani z pacynkami. Aplikowany na bazę pod cienie czy tez bezpośrednio na powiekę nijak nie odnoszą się do pozostałych kolorów. Trzeba bardzo długo się napracować aby wydobyć chociaż odrobinę koloru. Paletka L'oreal zyskałaby dużo większe noty gdyby nie ten fatalny fiolet. Jak za taką cenę paletka nie jest doskonała. Owszem cienie się nie kruszą, nie rolują w załamaniu powieki a makijaż wykonany z jej użyciem jest niezwykle trwały. W ciągu dnia stają się coraz to piękniejsze, a granice cieni same się rozmywają - wielki plus. Niestety jak za paletkę wysokiej ceny muszę odjąć punkty właśnie za ten fioletowy cień który psuję całą opinię.

Cena : ok. 50zł

Trwałość : *****
Wydajność : *****
Pigmentacja : ***
Miejsce 4 zajmuje paletka WIBO. Powiem szczerze, że nie miałam możliwości używać tych cieni w innych kolorkach, jednak wersja pastelowa jaką posiadam jest naprawdę dobra. Cienie sa bardzo aksamitne a zarazem troszeczkę kruche - cechę tą zauważyłam po wykonaniu kilku makijaży, dlatego pierwsze wrażenie było dużo lepsze. Struktura cieni jest bardzo miękka i delikatna, nie podrażnia powieki ani oka. Wydajność mogę ocenić jako średnią, ponieważ zarówno pędzelkiem jak i pacynką nabieramy za każdym razem znacznie więcej produktu niż potrzebujemy, jednak nie zmieniam zdania że praca na tym produkcie jest bardzo przyjemna. Cienie podczas dnia nie roluja się w załamaniach ani nie zmieniają szczegolnie swojego koloru - może to też dzięki  jasnej, pastelowej kolorystyce jaką posiadam. Na powiece utrzymują się cały dzień,  jednak po kilku godzinach kolorki troszkę się ze sobą zlewają. Każdy pojedynczy cień jest tak samo napigmentowany -  nie posiada nachalnych drobinek, a jednak jest lekko perłowy. Szkoda tylko, że producent nie zwrócił wiekszej uwagi na walory estetyczne paletki, ponieważ jestem wielkim wzorkowcem i lubię to co ładne.

Cena : ok. 6zł 

Trwałość : ****
Wydajność : ***
Pigmentacja : ****

Miejsce 3 należy do paletki Rimmel 002 Smokey Brun. Jest to bardzo ciekawe zestawienie brązów wzbogaconych drobinkami , które w tym przypadku dodaja wiele uroku makijażowi. Paletka jest niezastąpiona w makijażu dziennym, wieczornym oraz ślubnym. Można nią wykonać kilka naprawdę ciekawych zestawień kolorystycznych w makijażu. Wiele razy wykonywałam makijaż z ta własnie paletką i za każdym razem mam lepsze zdanie o niej. Cienie mimo zawartości drobinek nie osypują się po twarzy, szczególnie pod oczami. Bardzo długo utrzymują się na powiece nie wymagając tym samym ani bazy pod cienie ani poprawek. Nie zauważyłam również aby cienie rolowały się czy zmieniały kolor. Pigmentacja cieni bardzo mnie zadowala, ponieważ można gołym okiem zauważyć przejścia między kolorkami i rozróżnić każdy kolor. Cienie aplikowałam standardowo za pomocą pędzla i mogę powiedzieć, że idealnie z nim współgrają mimo że są troszkę twarde, z kolei to wiąże się z większa odpornością na uszkodzenia. Uważam, że miejsce trzecie jest całkowicie zasłużone.


Cena: ok. 30zł
 

Trwałość : *****
Wydajność : *****
Pigmentacja : ****
Miejsce 2 w rankingu zajmuje paletka cieni Bourjois Smokey eyes 01. Jest to typowa kolorystyka smoky - czerń , grafit oraz srebrno-szary. Wszystkie cienie są troszkę połyskujące, tylko w tym przypadku drobinki wpływaja korzystnie na całokształt makijażu. Cienie są tak jak by wypiekane, więc wymagaja wiekszej wprawy w aplikowaniu a z użyciem pacynki wydobycie realnego koloru jest niemożliwe. Cienie w paletce troszeczkę odbiegają od efektu jaki cienie dają na oku - według mnie jest bardziej efektowny a kolor bardziej smoky. Cienie dokonale ze soba współgrają, po kilku chwilach od wykonania makijażu, efekt jest bardziej intensywny i naturalny. Granice między cieniami same w ciągu dnia się korygują a więc jest to kolejny atut paletki. Należy rownież zwrócić uwagę na wydajność kosmetyku. Używałam cieni wiele razy a ubytek jest nadal znikomy. Jest to naprawdę ważne jeżeli zestawienie kolorystyczne naprawde nam odpowiada i towarzyszy podczas wykonywania wielu makijaży. Oczywiście cienie nie roluja się w załamaniach, nie kruszą - kilka razy paletka upadła na podłogę a żaden cień się nie uszkodził. Jakość paletki jest adekwatna do ceny i uważam , że paletka jest jej warta.

Cena : ok. 50zł

Trwałość : *****
Wydajność : *****
Pigmentacja : *****

Mijesce 1 w rankingu cieni do powiek zajmuje paletka ESSENCE 11 SEA MY EYES ! - nowość w kategorii cieni Quattro Essence. Połączenie kolorystyczne jest niebywale zaskakujące, ciekawy turkus, grafit, szarośc oraz delikatny łosoś który używałam do rozświetlenia łuku brwiowego. Jestem ta paletką wprost zachywcona. Chyba zabraknie słów aby opisać moje wrażenia wobec tego produktu. Cienie są wspaniałe w obróbce, w ogóle się nie kruszą bez względu czy używamy pędzli do makijażu, pacynki czy nawet paluszka( dawna metoda :) ) Kolory sa bardzo intensywne i na powiece wyglądają zupełnie tak samo jak w paletce - jeszcze się nie spotkałam z cieniami które nie zmieniaja się podczas kontaktu ze skórą. Oczywiście zawiera niewielkie drobinki które są widoczne na zdjęciu produktu i makijażu, jednak jest to według mnie kolejny atut paletki. Cienie sa niezwykle wydajne, nie wymagają poprawek w ciągu dnia. Aplikowane na bazę pod cienie lub na powiekę pokrytą samym podkładem zachowują swój nienaruszony wygląd przez wiele godzin a dodatkowe utrwalenie ich spowoduje że makijaż staje się całkowicie wodoodporny.  Zestawienie kolorystyczne pozwala również na stopniowanie intensywności makijażu , w rezultacie dając ciekawe efekty podkreślające oko. 
Podsumowując - są to najlepsze cienie jakimi miałam możliwość wykonywania makijażu.

Cena : ok.12zł

Trwałość : *****
Wydajność : *****
Pigmentacja : ***** 

Porównanie cieni jakie miałam możliwość testować, w pełni utwierdziło mnie w przekonaniu , że nie zawsze tanie kosmetyki muszą być złe.  Nie liczy się marka, nie liczy cena - najważniejsza jest zawartość i jakość, która w przypadku paletki cieni ESSENCE QUATTRO wybiega ponad wszystkie pozostałe. Mam nadzieję, że test przypadnie Wam do gustu i w pewnym stopniu pomoże dobrać odpowiedni kosmetyk w kategorii cienie do powiek. Oczywiście opinie jakie tutaj zawarłam są tylko i wyłącznie moimi spostrzeżeniami. Przy wyborze tej jednej najlepszej paletki kierowałam się głównie samym cieniem, nie marką ani ceną. Jak widać zachwyt wobec np. paletki L'oreal jaki towarzyszył mi od momentu otrzymania bardzo szybko zgasł, a negatywne nastawienie do tańszych paletek zaowocowało moim wielkim zachwytem. 
Testowane paletki nie podrażniły moich oczu!

 Kosmetyki do testów otrzymałam za pośrednictwem serwisu bangla.pl
oraz Klubu Kejt . Fakt ten nie wpłynął na moje opinie końcowe. 


46 komentarzy:

  1. wychodzi na to, że nie wszystko co jest z wyższej półki jest lepsze w jakości:) a te cienie z maybelline są śliczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i bardzo dobrze, ale tylko osoby które interesują się ta tematyką są tego świadome. Ktoś kto bez wiedzy pójdzie do drogerii z zamiarem kupienia czegoś trwałego i dobrego, kupi zawsze produkt droższy!! niestety większość osób wierzy nadal w siłę CENY :(((

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam cieni, które zwyciężyły w rankingu, ale zamierzam je wypróbować w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny taki ranking :) na pewno wezmę pod uwagę przy zakupie kolejnych cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny test stworzyłaś...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjnie przedstawiłaś te cienie, a wyniki testu zaskakujące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o kolorystykę nadal jestem za L'orealem ;) ale bardzo podoba mi się porównanie różnych paletek. Świetnie to wymyśliłaś, a wyniki faktycznie zaskakujące.

    OdpowiedzUsuń
  7. szytkie mi się podobają, ale Rimmel najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis! Widziałam te cienie, które zajęły 1 miejsce ale się ich bałam, teraz wiem, że je kupię!! : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zaskoczona, pozytywnie,że na pierwszym miejscu umieściłam ciecie Essence. Pomimo ceny spełniają oczekwiania stawiane przed droższymi odpowiednikami. Kolorystycznie podoba mi się Twój makijaż wykonany cieniami Maybeline.

    OdpowiedzUsuń
  10. baaaardzo przydatny post! u mnie na pierwszym mniejscu też wybrałabym Essence, mają naprawdę świetne te paletki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobają mi się kolory cieni z paletki L'Oreala.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne są te cienie z essence i cudowny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubie takie porównawcze recenzje. Muszę się przyjrzeć bliżej w drogerii tej paletce essence.

    OdpowiedzUsuń
  14. BRAWO ZA SWIETNY POST,MAKIJAZE PRZECUDNE,A PALETCE ESSENCE PRZYJRZĘ SIE BLIZEJ

    OdpowiedzUsuń
  15. Essence i Rimmel są świetne :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow trochę mnie zaskoczyłaś, że Cienie z Essence wygrywają z np. Astor'em. A jednak nie wszystko "piękne co się świeci" i kosztuje majątek :) Fajna recenzja, chyba się aż skuszę na te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam żadnej z powyższych paletek ..
    kolorystycznie najbardziej mi się podoba ta z Rimmela - Smokey Brun :)

    OdpowiedzUsuń
  18. heh, droższe nie znaczy lepsze.. :) bardzo łądne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no proszę, czyli nie zawsze towar z najwyższej półki cenowej jest najlepszy...i ja bardzo sobie chwalę paletkę z essence, choć kolorki mam całkiem inne :)
    a zestawienie świetne i pożyteczne!

    OdpowiedzUsuń
  20. A powiem szczerze, że raz myślałam kupić tą paletkę z Maybelline, jednak na szczęście - rozsądek w dysponowaniu finansami się odezwał.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się to zestawienie :) A makijaż Loreal cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. JEstem zaskoczona, że essence zajął 1miejsce :D chyba muszę się za nim rozglądnąć ;).
    Przepraszam, nie zdążyłam zrobić makijażu inspirowanego zwierzakiem :(( Ale mam nadzieję, że zdąże z kolejnym :)

    OdpowiedzUsuń
  23. podoba mi się takie zestawienie produktów. fajnie pokazane;)

    OdpowiedzUsuń
  24. szczerze? podejrzewałam, że na pierwszym miejscu będzie jakaś droga paletka, a tu takie zaskoczenie, Essence! świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  25. a maybelline tak mi się podobały . ...

    OdpowiedzUsuń
  26. Super porównanie i też się zdziwiłam że essence wygrało, na pewno te cienie znajdą się w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow. Jestem zaskoczona wynikiem:) Chociaż, tak jak piszesz, cena absolutnie nie idzie w parze z jakością:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jestem oddana właśnie tym cienią z Rimmela!! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ta z essence i wibo muszę kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze, ile świetnych cieni :D nie mogłabym się zdecydować :D a makijaże świetne! takie świeże i idealne na imprezę :D
    PS twierdzisz, że moje ombre jest fajne? nie wiem czy w końcu farbować włosy czy nie. Doradzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lektura na noc przeczytana! zaciekawiłaś mnie i naprawde swpaniale się to czyta :) Jakbys była stworzona do pisania recenzji!
    A cienie świetnie sie prezentuja i na oczach i w paletkach, ja bym chyba nie narzekała :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. No to mnie zaskoczyłaś!Musze wypróbować essence!:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow, nie wiedziałam, że cienie Essence są tak dobre :o będę musiała się zaopatrzyć w tą paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Raz miałam cienie z Maybelline, były okropne... Nie spodziewałam się,że essence są tak dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  35. każde z nich maja cos w sobie,mozna nimi wyczarowac zjawiskowe makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ta z Wibo wygląda cudownie na oczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialny i bardzo przydatny post:)

    OdpowiedzUsuń
  38. szkoda, że nie opanowałam techniki robienia makijażu tak by łączyc ze sobą 4 cienie, niestety zazwyczaj tylko 2 wykorzystuje :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ps taguję cię ;)
    http://mamo-ja-sama.blogspot.com/2013/05/tag-co-znajduje-sie-w-mojej-torebce.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Faktycznie nasz ranking trochę się różni :) Śliczne makijaże wykonałaś tymi paletkami :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne zestawienie kochana, dzięki Tobie ja - makijażowy laik mogę dowiedzieć się wielu rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzięki za fajne zestawienie. Osobiście trochę był zmieniła kolejność ;)

    OdpowiedzUsuń