Maska błotna do twarzy z kolagenem BINGO SPA

Witam, 
po krótkiej przerwie wracam z nową recenzją produktu który w pewnym sensie skradł moje serce :)
 Od dłuższego czasu obsesyjnie dbam o skórę twarzy i całego ciała, dlatego kosmetyk w tej kategorii chętnie testuję , mowa o pewnie dobrze Wam już znanej masce błotnej do twarzy z kolagenem BINGO SPA.

Kosmetyk o którym zaraz Wam opowiem jest idealny w swojej kategorii i niezmiernie się z nim polubiłam - a to u mnie rzadkość. 

Wiecie już , że kolagen jest dobry prawie na wszystko : przede wszystkim na skórę, pomaga odbudować uszkodzone stawy, fajnie redukuje zmarszczki - jest to naprawdę jeden z najważniejszych produktów który produkuje nasza skóra i występuje w naturalnym środowisku. Dlatego właśnie ta maska szczególnie przypadła mi do gustu. Jej zapach i wizualny wygląd może troszeczkę zniechęcać , jednak jak wiadomo jeżeli coś ma korzystnie wpłynąć na nasz organizm to w żadnym wypadku nie może pięknie pachnieć - nie jest to żelazna zasada , ale w tym przypadku naprawdę się sprawdza :)

Owy specyfik zamknięty jest w pojemniczku w którym mieści się aż 150 g kosmetyku. Jest to bardzo dużo biorąc pod uwagę wydajność jaka towarzyszy maseczce.
Opakowanie jest plastikowe, dosyć solidne, nie rozkręca się samoistnie, bardzo poręczne.
Zawartość znów jest niesamowita : główne składniki aktywne to 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 5 % niezhydrolizowanego kolagenu - sama rozkosz dla naszej skóry, oczywiście oprócz tych składników możemy znaleźć kilka mniej przychylnych jednak nie do końca szkodliwych. Ważne że kosmetyk nie zawiera konserwantów i sztucznych barwników. 

Oczywiście o składzie każdego kosmetyku można się bardzo dużo rozpisywać , jednak nie na tym sztuka polega, dla mnie najważniejsze jest działanie które i w tym przypadku niezwykle mnie ujęło. 
Maska błotna z kolagenem posiada bardzo dużo właściwości kojących dla skóry np. doskonale ją nawilża, idealnie redukuje rozszerzone pory, pomaga zwalczyć trądzik. Z mojego doświadczenia wynika , że faktycznie produkt spełnia się w swojej roli. Efekty działania widać już po kilku zabiegach. 

 
Moja skóra naprawdę polubiła się z maseczką głównie ze względu na fakt , iż jest z kolagenem. Ja jestem posiadaczką suchej skóry, której pielęgnacja nie jest do końca tak łatwa. 

Przykład:

Muszę cerę nawilżyć, sięgam po krem tłusty - odpada bo za bardzo przetłuszcza skórę a nie wnika w głąb, za drugim razem sięgam po krem nawilżający - też odpada - muszę kilkakrotnie aplikować krem w ciągu dnia , efekt ściągania skory  - okropny i trwały. A więc co robić  ?

Z ratunkiem przyszła mi maska błotna z kolagenem - miód dla mojej skóry mimo że przeznaczona do cery bardziej tłustej niż suchej. Dzięki kilku zabiegom tym kosmetykiem, mogę cieszyć się skórą gładką, doskonale nawilżoną, OCZYSZCZONĄ. Nie są to jedyne efekty stosowania. Można zauważyć zwężenie się porów i ilość wydzielanego sebum. Nie zauważyłam zmniejszenia trądziku czy tego typu problemów ponieważ nie mam tak owej cery , jednak efekty jakie uzyskałam są po pierwsze trwałe i zarazem zadowalające. 

Na uwagę zasługuje również to , że skóra podczas aplikacji nie czerwienieje a po jej zmyciu - nie jest podrażniona, może dlatego że używałam jej zgodnie z zaleceniami producenta. 
Zapomniałam jeszcze napisać , że czytałam wiele opinii w temacie tej maseczki i wiele osób naprawdę narzekało na to , że z opakowania trzeba paluchami nabierać kosmetyk i jest to równocześnie bardzo nieestetyczne i że wprowadzamy zanieczyszczenia do kosmetyku co w rezultacie daje przykre niespodzianki na twarzy - owszem zgadzam się z tymi opiniami, tylko czemu żadna z osób nie pomyślała, że oprócz paluszków możemy użyć dowolnej szpatułki, czy nawet łyżeczki od Danonka, albo patyczka do lodów - czystego oczywiście - wtedy wszelkie problemy powinny zniknąć :)
Dlatego więcej się już nie rozpisuję, uważam że wszystkie zalety i efekty jakie daje kosmetyk wyszczególniłam powyżej. Mogę jedynie dodać że cena jest naprawdę niska ok. 10-12 zł za 150 g - nie wiele a potrafi naprawdę dużo.
Mogę ze szczerym sercem Wam ją polecić - jest to kosmetyk godny uwagi.

Zapraszam na stronę producenta :


oraz do sklepu firmowego :

24 komentarze:

  1. Nie dziwię się i mnie się zdecydowanie podoba! Lubię takie błotniste :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kosmetyki BingoSpa :) Miałam przyjemność testować kilka kosmetyków tej firmy i wszystkie bardzo przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. póki co zawiodłam się tylko na jednym kosmetyku bingo spa bardzo ich lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. łoł wygląda jak takie fajne super błotko do twarzy, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolagen dobrze nawilza i dlatego maska ni szjkodzi Twojej suchej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. również posiadam tą maseczkę i nie mogę doczekać się aż przyjdzie jej kolej. Swoją drogą, Twoja jest pierwszą pochlebną,którą czytam na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem dlaczego ją tak negują skoro to naprawde fajny kosmetyk..mi jakos przypadła do gustu szczerze mowiąc :) nie kłamię, naprawde konkretna maseczka ...

      Usuń
  7. Cieszę się ,że Tobie pasowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolagen dużo daje tak samo jak kwas hialuronowy. Ja odkąd stosuję serum z kolagenem, ale innej firmy pożegnałam się z kilkoma problemami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kolagen + kwas hialuronowy to naprawdę niezłe i skuteczne połączenie, również polecam :)

      Usuń
  9. O proszę, ale ja tak nie lubię błotek i glinek, że chyba i tak się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam zamiar kupić sobie coś w tym stylu do twarzy z BingoSpa. na razie mam inne maseczki saszetkowe, ale jak zużyję, to może skuszę się na tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W takiej dobrej cenie warto wypróbować :) tym bardziej, że jesteś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie opisałam na moim blogu bardzo podobną maskę firmy BingoSpa (100% naturalne błoto z Morza Martwego), która świetnie się u mnie sprawdziła :)
    tą na pewno również bym polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam ale po twojej recenzji pewnie skuszę się jak tylko wykończę zapas który mam na stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale jakoś mnie nie kusi to błotko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na błotko to nawet przyjemnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie jakoś to BingoSpa nie przekonuje do siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. oj musze sie kiedys skusic :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja testowałam ich algowa maseczkę i też jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam wrażenie że była bym równie zadowolona z tej maseczki co ty :) Musze rozważyć jej zakup

    OdpowiedzUsuń
  20. no powiem szczerze, że baaardzo narobiłaś mi ochoty na tę maseczkę ;) tym baaardziej, że też zaczęłam obsesyjnie dbać o skórę ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń