Testy porównawcze cz.II " Pomadki nabłyszczane "



Dzisiaj zapraszam na kolejny test porównawczy kosmetyków kolorowych. Druga częśćć testu poświęciłam pomadkom nabłyszczanym. W tej kategorii miałam możliwość testowania 8 pomadek również w cenach od kilku do kilkudziesięciu złotych. Jeżeli jesteście ciekawi jak wygląda ranking , zapraszam do lektury.


Ostatnie miejsce w rankingu zajmuje pomadka Bell Glam&Sexy nr. koloru 51. Jest to pomadka która na to miejsce trafiła ze względu na kilka ważnych cech, które producent całkowicie pominął w opisie produktu. Zacznę od koloru pomadki - w rzeczywistości kolor jest zupełnie inny niż przedstawiony na opakowaniu - rdzawo-brązowy kolor który nie jest kolorem niewyjściowym - chodzi o to że nie jest taki jaki wybierałam na stronie producenta, pigmentacja - kolor nie jest zbyt intensywny, jednak widoczny n a ustach. Dlatego przy zakupie tego produktu proszę nie sugerować się kolorami dostępnymi na stronie producenta. Druga sprawa - pomadka jest niezwykle nietrwała - wystarczy nałożyć ją na usta a po chwili są znów całkowicie bez kolorku, widoczne jest zebranie się produktu praktycznie tuż przy ząbkach. Daje to nieestetyczny efekt który całkowicie mnie od siebie odrzuca. Kwestia nawilżenia ust nie ma również swojego miejsca - usta jakie są przed nałożeniem pomadki takie są po jej całkowitym zniknięciu. Jedynymi plusami jest solidne opakowanie, niezwykły, owocowy zapach oraz fakt nie podkreślania skórek. Połysk jako główny atut pomadki jest zauważalny dzięki ogromnej ilości drobinek zawartych w sztyfcie.


Trwałość : *
Pigmentacja : ***
Połysk : **

Wydajność : *




Kolejne miejsce w rankingu - 7 zajmuje pomadka Essence 40 Look at me! Oczywiście kolor troszkę różnił się od tego dostępnego w internecie jednak jest bardzo zbliżony do tego przedstawionego na opakowaniu. Pomadka posiada bardzo ładny i trwały zapach , doskonale nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek. Jednak posiada jedną, ogromna wadę : TRWAŁOŚĆ. Pomadka jak swoja poprzedniczką w rankingu jest niebywale nietrwała, utrzymuje się na ustach max do godziny i wymaga nie lada poprawek. Możemy wnioskować że kosmetyk nie jest wydajny. Pigmentacja jest bardzo mocna, kolor bardzo wyraźny, widoczny na ustach. Połysk w tym wypadku jest wzmocniony drobinkami które dają efekt lekko mokrych ust.

Trwałość : *
Pigmentacja : ****
Połysk : ***

Wydajność: **



 Pomadka Miss Sporty zajmuje szóste miejsce w rankingu pomadek nabłyszczanych. Według mnie jest to zwykły produkt, nie wysokiej klasy dlatego zajmuje to właśnie miejsce.
Pomadka błyszczy dzięki zawartości licznych roziskrzonych drobinek, które w połączeniu z kolorem sztyftu daje bardzo naturalny a zarazem delikatny efekt. Drobinek jest o tyle nie wiele,że możemy uniknąć tandetnego efektu i cieszyć się fajnym kolorkiem . Opakowanie w jakim jest zamknięta pomadka, jest plastikowe, mało odporne na uderzenia, sam sztyft jest dosyć zbity, nie rozpuszcza się pod wpływem wysokich temperatur. Jednak obok licznych moim zdaniem plusów występuje trwałość która zawiodła moje oczekiwania. Pomadka bardzo krótko utrzymuje się na ustach, przez co ilość poprawek w ciągu dnia jest kolosalna. Pomadka znika bardzo szybko jednak pozostawia taki delikatny film na ustach który pielęgnuje i nawilża usta. Pomadka nie podkreśla suchych skórek. Olbrzymia paleta kolorów.

Trwałość : *
Pigmentacja: ****
Połysk : ***
Wydajność: ***

 Pomadka Catrice jest raptem trzecim znanym mi produktem tej marki. Wizualnie pomadka niezwykle przypadła mi do gustu. Sztyft zamknięty jest w "metalowym" opakowaniu, bardzo solidny. Sam sztyft jest również trwały, o pięknym koralowym kolorze mocno nasycony drobinkami. Wielkie nadzieją wiązałam z tym produktem - jednak kolejny raz się zawiodłam. Pomadka Catrice mocno podkreśla suche skórki które często męczą moje usta, jest to ogromna wada, ponieważ od pomadki nabłyszczanej wymagam zdecydowanie większego nawilżenia a nie zwiększenia przesuszenia powierzchni ust. Szminka stosunkowo krótko utrzymuje się na ustach przez co wymaga kilkukrotnych poprawek w ciągu dnia. Kolejną wada jest również to, że pomadka po chwili tworzy jak by kleista powłokę która wygląda bardzo nieestetycznie, dodatkowo gromadzi się wzdłuż wewnętrznej części ust. Pomadka pięknym kolorem i niezawodnym opakowaniem wywalczyła sobie u mnie miejsce piąte.

Trwałość : **
Pigmentacja : *****
Połysk : ***
Wydajność : ****


Posiadam Eliksir w kolorze mocnej fuksji który pokochałam od pierwszego wejrzenia. Intensywność koloru bardzo mnie zaskoczyła - nie widziałam jeszcze szminki o tak mocnej pigmentacji. Czwarte miejsce w rankingu Eliksir wywalczył brakiem drobinek jako nieodzownego elementu poprzednich rankingowych pomadek nabłyszczanych. Jest to naprawdę bardzo ważna cecha, jak wiadomo pomadka nabłyszczana jest to pomadka połączona z błyszczykiem i efekt połysku nie koniecznie musi być z użyciem drobinek, w tym przypadku producent całkowicie zadbał o ten szczegół. Połysk jaki posiada pomadka jest tak jak by naturalnym błyszczykiem , bez koloru, dzięki temu pomadka nie zmienia swojego koloru.
Kwestia trwałości troszkę mnie zasmuciła, usta pokryte tym kosmetykiem  chwili aplikacji są bardzo intensywne, jednak po kilku chwilach pomadka jak by zaczynała znikać. Początkowo pomadka staje się lekko matowa następnie znika z powierzchni ust. Jednak zaskakujące jest to, że mimo że szminka całkiem staje się niewidoczna - usta i tak pozostają w odcieniu fuksji przez kilka godzin. Pomadka wygładza i nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek jednak słaba trwałość nie pozwoli na wyższe miejsce w rankingu.

Trwałość : ***
Pigmentacja : *****
Połysk *****
Wydajność : **

Teraz pora na najlepsze moim zdaniem pomadki, które zasługują na ogromną uwagę. Miejsce na podium, na miejscu trzecim zdobywa pomadka Rimmel Hydra Renew. Moim zdaniem jest to jedna z lepszych pomadek nabłyszczanych z jaki moje usta mogły współpracować. Pomadka posiada niesamowity odcień który jest bardzo intensywny, nie zmienia koloru po aplikacji jej na usta, doskonale je kryje i nadaje delikatny a zarazem subtelny połysk spowodowany optymalną w tym przypadku ilością drobinek. Pomadka Rimmel przegrała z pomadka z miejsca drugiego przeważająca ilością drobinek które mimo to nie są dużą wadą dla kosmetyku. Pomadka bardzo dobrze radzi sobie zarówna na ustach zadbanych jak i delikatnie spierzchniętych. Nie podkreśla suchych skórek, nie zmienia swojej konsystencji jak również nie osiada wzdłuż wewnętrznej linii ust. Bez zbędnych słów, mogę stwierdzić że pomadka słusznie zajęła trzecie miejsce.

Trwałość : ****
Pigmentacja : *****
Połysk : *****
Wydajność: *****



Drugie miejsce w rankingu pomadek nabłyszczanych zajmuje wielu już znana pomadka z serii Color Sensational w kolorze 160 Cosmo Pink. Pomadka na drugie miejsce całkowicie zasłużyła ponieważ po pierwsze, jest niezwykle trwała podczas dnia dosłownie 2-3razy musiałam poprawić makijaż.
Pomadka jest bardzo przyjemna w aplikacji, nie ulega uszkodzeniom, nie topi się podczas upalnych dni. Opakowanie jest delikatne, raczej skromniutkie a eleganckie. Połysk jaki możemy otrzymać poprzez aplikację tej pomadki jest dla mnie bardzo zadowalający. Na uwagę zasługuje również fakt, iż pomadka potrafi nawet ukoić popękane usta, doskonale je nawilża na długo, oraz nie podkreśla suchych skórek. Kosmetyk jest doskonale napigmentowany, przez co usta sa dokładnie pokryte. Pomadka nie zbiera się w kącikach ust.
 Cóż tu dużo mówic, za tą cenę mamy naprawdę fenomenalny i nie zastąpiony kosmetyk do makijażu ust który powinien gościć w kosmetyczce każdej kobiety.

Trwałość : ****
Pigmentacja : *****
Połysk : *****
Wydajność : *****

Najważniejsze , pierwsze miejsce w teście porównawczym zajmuje pomadka L'oreal, która po prostu skradła moje serce. Jest to według mnie Kosmetyk Wszech Czasów, klasyk wśród pomadek nabłyszczanych !!! Jestem tak zauroczona tym kosmetykiem, że brakuje mi słów aby wyrazić słownie to jak bardzo upodobała mi się ta właśnie pomadka. Zacznę od omówienia opakowania które już świadczyło o wysokiej jakości produktu - eleganckie, szykowne, estetyczne - wiele przymiotników można użyć aby opisać wizualny wygląd kosmetyku, jednak pozostaje zawartość która jest kluczem do sukcesu. Pomadka jako sztyft jest bardzo trwała i niezwykle wydajna. Co do koloru - odcień jaki sobie wybrałam to według mnie koralowy róż. Generalnie kolor wydaje się jakby matowy, wzmocniony bezbarwnym błyszczykiem. Bardzo podoba mi się takie zestawienie ponieważ jest to typowa pomadka nabłyszczana, nie urozmaicona drobinkami które dają nieraz troszkę tandetny efekt.
Trwałość pomadki jest również zachwycająca - do pięciu godzin bez poprawek - to dla mnie bardzo długo i dlatego pomadka znajduje się na pierwszym miejscu. Kosmetyk doskonale radzi sobie ze suchymi skórkami - nie podkreśla ich tylko je stopniowo eliminuje, dzięki czemu mogę cieszyć się ustami jak z reklamy. Dzięki temu , że pomadka długo utrzymuje się na ustach możemy cieszyć się nią przez dłuższy czas - wydajność, kolejny wielki plus dla kosmetyku.
Wszystkim polecam ten produkt głownie za trwałość oraz wydajność które mnie zachwyciły i uświadomiły że jednak pomadka wymaga nie tylko pięknego opakowania ale i jakości której wielu firmom brakuje podczas produkcji kosmetyków tej kategorii.

Trwałość : *****
Pigmentacja : *****
Połysk: *****
Wydajność : *****


 






Post porównawczy cieni wykazał, że nie zawsze drogie kosmetyki muszą być dobre jakościowo, w przypadku pomadek nabłyszczanych cena idzie w parze z jakością. Pierwsze miejsce zajmuje pomadka L'oreal która zachwyca mnie pod każdym względem, natomiast miejsce ostatnie należy do marki Bell, gdzie wielkie nadzieje wiązałam wobec tego produktu.

Kosmetyki do testów otrzymałam za pośrednictwem serwisu bangla.pl oraz Klubu Kejt








42 komentarze:

  1. U mnie Loreal zajął pierwsze miejsce wśród cieni, u ciebie wśród pomadek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam wibo, aczkolwiek z małą wydajnością zgadam się w 100%!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z Loreal jest śliczna ;)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory są obłędne! Loreal wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor Wibo zdecydowanie wymiata - uwielbiam fuksję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś czuję, że u mnie Wibo będzie równie wysoko...uwielbiam te pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale kolory! i usta piękne!
    wow!

    OdpowiedzUsuń
  8. Maybelline i L'Oreal są piękne - lubię takie kolory na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 6 mam, ale za to 4 podoba mi się bardzo kolor!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatne porównanie. W przypadku cieni wygrał "ten tańszy", więc myślałam, że może i tu będzie zaskoczenie:) Ale jednak cena idzie w parze z jakością:)

    OdpowiedzUsuń
  11. loreal ruge śliczny ma kolorek

    OdpowiedzUsuń
  12. Super zestawienie. Obłędne te kolory!

    OdpowiedzUsuń
  13. do Zakopanego mam kawał drogi, ale jesli byłabym gdzieś w tych okolicach to dam Ci znać z pewnością!:D Post mi się bardzo przydał, bo szukam wymarzonej pomadki:p Miałam jedną firmy PUPA, ale nie mogłam dostać później koloru
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Color Sensational uwielbiam, za to L'oreal mnie nie uwiodły ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachecilam mnie do kupna tego L'Oreal, ale bede czekac poki co na promocje :P

    OdpowiedzUsuń
  16. używałam z bell i była do d*** więc ją komuś oddałam

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne porównanie, uwielbiam takie posty!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. wszystkie boskie ale 7 mnie urzekła

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam błyszczyk z Maybelline i jest genialny więc nie dziwie się, że taka pozycja :D
    Jest rewelacyjny i tak słodko pachnie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Napracowałaś się przy tym poście:) za co wielgaśny plus:)opinie świetnie napisane!znasz się na rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. za to kolorystycznie to mi się te tańsze podobały ;) bardziej

    OdpowiedzUsuń
  22. kolor 03 z wibo jest cudowny, takiego właśnie szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zainteresowałaś mnie pomadką Wibo. Ma mega kolor.Oczywiście pomadka Loreala już od jakiegoś czasu mnie kusi. Muszę zmacać wszystkie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  24. mam tego L'oreala i jest cudowny ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. ELIKSIR,jest na prawdę dobra,jednak to co mi się z nią dzieje,to jakaś masakra...Aktualnie zamaiast pomadki mam roztopioną maź.Opakowanie jest całe połamane,eh...

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna recenzja porównawcza Kochana! :) Kurcze aż sobie przy najbliższej okazji kupię tą Wibo chyba :)
    buźki :**

    OdpowiedzUsuń
  27. rimmel najbardziej mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miss Sporty mam i też żałuję, że są tak nisko trwałe:(

    OdpowiedzUsuń
  29. Poruszyłaś moje dwa ulubione tematy w kolorówce. Najpierw były cienie, teraz szminki. Obecnie mam w sztyftach 18 szminek, ale ta ilość wciąż rośnie. :) Na ogół nie przepadam za pomadkami nabłyszczającymi, wolę tradycyjny błyszczyk, jeśli chcę uzyskać taki efekt. Czasem się zdarzy, że jakąś szminkę drobinkową zdobędę, ale to wyjątek potwierdzający regułę. :-) Najpiękniejszy kolor ma Eliksir, bo takie mocne barwy są w moim stylu. Dwie szminki z podium, tj. Maybelline i Rimmel posiadam, tylko inne kolorki, lubię, natomiast lidera z L'Oreal jeszcze nie próbowałam. :-)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. beautiful colors! but my fave is number 4
    x

    veruzkas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie każdy błyszczyk/szminka i tak szybko schodzą bo je zjadam;D hehe

    lubię te Twoje porównania, przynajmniej wiadomo jakie firmy są godne uwagi;))
    chociaż szminki essence bardzo lubię:D

    New post

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak dla mnie 1 i 2 bardzo fajne !:)

    OdpowiedzUsuń
  33. z Loreal jest śliczna ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  34. boskie zdjęcie główne na blogu

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi najbardziej pasuje pomadka z Rimmela pod względem kolorystyki i trwałości

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam Twoje posty porównawcze!:))

    OdpowiedzUsuń
  37. Wszystkie mi sie podobają, ćzesc mam i lubię, nie mam wibo ale tyle czytam dobrych opinni że chyba się skuszę :)
    A loreala mam nawet jeszcze nie spróbowałam nimi polawoać się, czekaja w kolejce :)
    Świetne porównanie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam 2. Pozostałych nie znam.

    OdpowiedzUsuń