testy porównawcze kolorówki cz.VII - Kremy BB

Witam serdecznie, dzisiaj już ostatni post z serii testów porównawczych organizowanych przez serwis bangla.pl , gdzie Was serdecznie zapraszam - możecie tam zasięgnąć fachowej rady recenzentek oraz uzyskać pomoc przy wyborze kosmetyków jak również zamieszczać opinie i zdjęcia testowanych przez Was kosmetyków. Bangla.pl to miejsce gdzie możecie poznać naprawdę fajnych ludzi oraz brać udział w konkursach. ja jednak przechodzę do rankingu kremów BB , jeżeli jesteście zainteresowani kto wg mnie zajmuje pierwsze miejsce, zapraszam do lektury.
Kremy BB uwielbiam, jedne mniej drugie bardziej, jednak moje zdanie o nich jest bardzo podzielone. Kosmetyki oceniałam pod względem konsystencji, koloru (wszystkie kosmetyki jakie testowałam, posiadałam w odcieniach przeznaczonych do cer śniadych - opalonych), krycia oraz ogólnego działania.



Na ostatnie miejsce trafił niestety krem BB Nivea który jest dla mnie totalna proażką. Nigdy nie oceniam kosmetyków tak rygorystycznie, ponieważ zawsze znajdę na niego złoty środek , jednak w tym przypadku nijak nie mogłam sobie z nim poradzić. Krem okropnie przetłuszcza skórę która świeci się niemiłosiernie, zupłnie nie matuje a krycie jest praktycznie znikome. Kolor jaki posiadam, to odcień do cery śniadej - kolor jest naprawdę fajny jednak mimo to za jasny do mojej cery. Uważam że jest to tylko i wyłącznie jedyny plus tego produktu. Krem BB Nivea jest wg mnie bardziej kremem tonującym aniżeli kremem BB - ani jedna jego cecha nie wskazuje na to aby nazwac go BB cram. Jest to kosmetyk kóry praktycznie nic nie robi  - bubel.
Kolejne miejsce zajmuje krem marki AA - wszystko byłoby z nim naprawdę ok, gdyby nie to że posiada kilka ważnych wad. Po pierwsze niewiele kryje - początkowo wydawało mi się, że krycie ma dobre jednak szybko sie przekonałam że tak nie jest. Druga sprawa krem na skórze powoduje ogromne świecenie się szczególnie w strefie T. Zwiększa wydzielanie się sebum przez co może zapychać. Co do koloru to akurat mam pozytywne zdanie, ponieważ odcień przeznaczony do cery opalonej jest naprawdę fajny - nie posiada różowych pigmentów - całośc opatrzona raczej żółtym pigmentem, u niektórych może sprawic wrażenie że to typowy kolor samoopalacza. Co do matowienia - nie ma go zupełnie, jak i przyjemności z aplikacji. Krem bardzo szybko zastyga , przez co bezsmugowa aplikacja jest niemożliwa. Poczatkowo byłam nim zachwycona jednak nie urzekł mnie zbytnio. używam go tylko "po domu".
Wiele pochwał reklamowych oraz konsumenckich otrzymał krem BB Garnier - ja się pytam za co ?
Mam cerę suchą która z reguły sie nie świeci - przy tym kremie efekt ten powstaje nie wiadomo skąd przez co szczególnie czoło świeci sie jak żarówa. Krycie kosmetyku jest minimalne - praktycznie go nie ma. Kolor nawet mi sie spodobał ponieważ nie jest zachowany w tonacji brzoskwiniowej tylko bardziej naturalnej opalenizny. Kosmetyk aplikowany na czystą skóre daje uczucie takiego jak by chłodu. Osobiście moge stwierdzić, że jest to bardziej krem tonujący niż BB. Nie używam go zbyt często. Dobry krem ale dla kogo ?

Na szóste miejsce w rankingu zasługije krem BB  Manhattan. Wiele nadziei łaczyłam z tym kremem jednak torszeczke się zawiodłam . Niestety kolor kremu był raczej uniwersalny, przez co miał byc idealny dla cer jasnych i śniadych. U mnie sie całkowicie nie sprawdzi, owszem doskonale krył i matowił cerę , jednak mimo to jego działanie było krótkotrwałe. Sama aplikacja kosmetyku była bardzo ciężka z tego względu że konsystencja jest dosyć zbita. Podczas aplikacji powstaja liczne smugi oraz zacieki jeżeli moge tak ocenić działanie kremu. Co do sprawy krycia, to radzi sobie z wieloma zaczerwienieniami, peknietymi naczynkami oraz lekkimi przebarwieniami. Zapach praktycznie nie wyczuwalny. Na skórze krem daje bardzo kremowe wykończenie.
Mijesce piąte zajmuje krem BB marki Rimmel. Myslałam że bardziej mnie zachwyci, ale to taki bardziej zwyczajny krem tonujący niż krem BB. Kosmetyk nie wykazuje wielkich właściwości matujących ani wygładzających. Skóra po jego aplikacji jest nawilżona jednak po dłuższym stosowaniu może troszeczkę zapychać. Krycie kosmetyku uważam jako dosyć mocne , ponieważ poradzi sobie z wieloma problemami skórnymi. Szkoda, że po kilku godzinach oczuwam dyskomfort, w postaci ściągania skóry - czemu towarzyszy również lekkie spinanie skóry. Kolor byłby ok, jednak nie dla cer wymagających bardziej żółtego pigmentu. Krem BB Rimmel posiada pigment brzoskwiniowy przez co jego odcien znacznie jaśnieje.
Polubiłam ten krem głownie za wydajnośc oraz krycie, jednak producent mógłby popracować nad wersją nawilżająca.


Na miejsce czwarte zasłużył krem BB  marki Maybelline. Do tego kremu byłam bardzo pozytywnie nastawiona i pozostałabym przy jednym zdaniu do końca gdyby nie jego jasny odcien dla cer opalonych oraz bardzo znikomy efekt. Krem
podczas pierwszego kontaktu ze skórą daje uczucie chłodu oraz takiego jak by "muśnięcia wodą". Jest to naprawde fajny odczucie jakiego nie nadają niektóre kremy. Krycie uważam na bardzo średnie i mogę stwierdzić że nie pradzi sobie z wiekszymi problemami. Aplikacja jest bardzo przyjemna, nie powoduje powstawania smug ani rolowania sie kosmetyku. Kosmetyk  nie warzy sie podczas wysokich temperatur i jest to doskonała alternatywa dla ciężkich i mocno kryjących podkładów.

Trzecie miejsce w zestawieniu kremów BB zajmuje krem marki Bell. Kóry byłby ideałem, gdyby jednak nie jego jasny odcień - mimo że przeznaczony jest do cery opalonej. Krycie kosmetyku jest zachwyacjące - pokryje całkowicie wszystko co na naszej skórze jest widoczne. Nie warzy się podczas wysokich temperatur, nie powoduje błyszczenia się - krem właśnie matuje i to jego wielki atut. Aplikacja kremu jest bardzo przyzwoita, krem jak by ślizgał sie na naszej skórze przez co wystarczy odrobina kosmetyku aby pokryc całą twarz. Krem jest bardzo wydajny, nie wysusza skóry , nie utlenia się mimo to przez fakt na jasny odcien cery nei może trafić na wyższe miejsce w rankingu.
Drugie miejsce w rankingu zajmuje krem BB Miss Sporty. Uważem że za tą cenę jest to naprawdę dobry a nawet doskonały krem który moge polecic do każdego typu skóry oraz do różnej specyfikacji problemów skórnych. Kwestia krycia jest niesamowita, ponieważ krem doskonale kryje, radzi sobie zarówno z mniejszymi jak i większymi problemami. Na skórze utrzymuje sie bardzo długo - nie wymaga poprawek w ciągu dnia. Jego kolor jest idealny do mojej karnacji - nadaje ładnego kolorytu skórze Aplikacja jest bardzo przyjemna, ponieważ krem jest bardzo oleistej konsystencji, przez co jest bardzo wydajny. Nie sądziłam że za tak niską cenę mozna znaleźć tak dobry krem BB.

Na pierwsze miejsce zasługuje krem BB marki ASTOR, a to dzieki doskonałym właściwością. Krem doskonale kryje drobne zaczerwienienia oraz przebarwienia. Na skórze utrzymuje sie stosunkowo długo - nie wymaga wielu poprawek w ciągu dnia. Nie warzy sie, ani nie roluje podczas aplikacji. Jego nakładanie to sama przyjemność, ponieważ krem doskonale sie rozsmarowuje oraz nadaje bardzo delikatnego i naturalnego efektu. Kolor jest idealny do cery śniadej i dopasowuje się do każdego odcienia skóry. Skóra po aplikacji tego kosmetyku zpupełnie sie nie świeci. krem nie wysusza skóry ani jej nie przetłuszcza. Krem nie ciemnieje w ciągu dnia, skóra jest doskonale nawilżona i aksamitna w dotyku. Polecam serdecznie dla wszystkich cer ponieważ jest doskonały zarówno podczas upalnych dni ajk i tych bardziej wilgotnych.


Kremy Bb sa moimi ulubieńcami w dziedzinie makijażu twarzy oraz poprawie kolorytu. Uwielbiam krem ASTOR a nie przepadam za Nivea, jednak ciekawi mnie Wasze zdanie ? Czekam na opinie w komentarzach :)
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję serwisowi bangla.pl

Kosmetyki do testow otrzymałam za pośrednictwem serwisu bangla.pl oraz Klubu Kejt

32 komentarze:

  1. ja planuje zakup BB właśnie myślałam o tym z Bell ale spojrze jeszcze na twój numer 1 i 2

    OdpowiedzUsuń
  2. We wszystkich rankingach jest wysoko ten z miss sporty , może częściej na 2 niż 1 ale skoro tyle osób go poleca to może być najlepszy

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam Bb z Garniera i jestem zadowolona, teraz czaję sie na Under20. ten z Miss Sporty mnie wręcz zaskoczył i kto wie, może też do mnie trafi ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ten marki AA, krycie wg mnie jest słabe, ale podoba mi się efekt koloryzujący.
    Na szczęście nie mam dużo do zamaskowania i na moje potrzeby jest ok.
    Od krycia jest u mnie typowy podkład.
    Zaciekawił mnie ten miss sporty chociaż zawsze jestem zniechęcona do tej firmy to może wypróbuję.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdziwiłam się,że Miss Sporty tak wysoko;) Ja stawiałabym , jak Ty, na Astor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. sama korzystam z AA Lumeny i jestem bardzo zadowolona, ale właśnie się skończy może sprawdzę teraz BB Astor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie takiego porównania potrzebowałam!:) Ostatnio zaczęłam przekonywać się do kremów BB, ale słysząc coraz więcej negatywnych opinii na temat kremów różnych firm (np. Nivea właśnie), bałam się, że trafię na bubel. Teraz wiem, że jak BB, to tylko Astor:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie ma tutaj BB od Eveline jak dla mnie to jeden z lepszych BB szczególnie ten do cery tłustej, zapewnia komfort optymalnego krycia jak na BB, ale nie powinnyśmy zapominać, że to TYLKO BB ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. z tych co miałaś okazję spróbować mam z RIMMEL i Garnier i w sumie jestem zadowolona,bo moja twarz nie potrzebuje dużego krycia, a takie właśnie minimalne wystarcza mi w zupełności :) bardzo przydatny post kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm u mnie Maybellin się totalnie nie sprawdził. I miałam kilkanaście próbek tego z Garniera spisał się u mnie rewelacyjnie i kupilam pełnowymiarowe opakowanie. Zdradzam go tydzień temu bo dostałam BB Soraya i to jest totalne mistrzostwo świata <3

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam Garniera i tak leży większa połowa tego kremu nie używana,bo też mi nie podpasował
    szkoda że Bell taki jasny,może na zimę-jak bedę blada

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie BB Bell jest nr 1, doskonały

    OdpowiedzUsuń
  13. tez mam astora i tez bym mu dała pierwsze miejsce;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresował mnie ten z Miss Sporty i Bell, i pewnie któryś z nich sprawdzę jak skończę krem BB Holika :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten Nivea to jakaś porażka za to ten z Miss Sporty i u mnie świetnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muuszę wypróbować tego Miss Sporty i od Astor bo jak na razie nie miałam, żadnego takowego kremu BB

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja obecnie mam Rimmela :) ale muszę wypróbować tego Astora :)

    OdpowiedzUsuń
  18. narazie za duzo mam podkladów by kupować kolejne ale kto wie..może kiedyś:D i ciekawi mnie ten nr 1

    OdpowiedzUsuń
  19. ja kocham ten z Maybelline ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zestawienie.... wszystko w jednym:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wow Miss Sporty uplasowałaś dosyć wysoko, aż mam ochotę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie miałam jeszcze żadnego BB ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie ten z nivea to tez totalna porażka;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem fanką BB. Jak dla mnie za słabo kryją. Jeśli ktoś ma cerę bez skazy to może dla tej osoby kremy BB są świetne. Z moją mieszaną i dość problematyczną cerą te kremy się nie polubiły.

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja ten BB krem od Bell nie mogę latem używać, świecę się strasznie. Za to zimą się sprawdza.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. hej, chętnie poznałabym Twoją opinię na temat eyelinerów :) czekam z niecierpliwością na taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam krem BB z under20.. porażka.. "lekki krem + puder" z lekkością to nie ma nic wspólnego...

    OdpowiedzUsuń
  28. jak zawsze świetne porównanie :)

    mnie bardzo ciekawią te kremy nivea, za młodych lat chętnie używałam kremu tonującego nivea, uwielbiałam go, potem znikł na kilka lat ze sklepowych półek, ciekawa jestem czy ten bb to jego nowe wcielenie, jednak ma tyle negatywnych opinii, że żal wydać te kilknaście złotych :)

    za garnierem i AA nie przepadam, miss sporty kupiłam pod wpływem Twojej recenzji i zdjęcia na bangla, ale rozczarował mnie niestety - drobinki, drobinki i słabe krycie, więc w tej chwili najbardziej ciekawi mnie astor no i bell :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam Garnier BB a obecnie mam Bielenda BB do cery naczynkowej jeśli miałabym wybrać któryś z nich to stanowczo Garnier

    OdpowiedzUsuń
  30. Nivea nie próbowałam, Garnier to jak dla mnie jeden wielki bubel, z Rimmela jak najbardziej mi odpowiada :) Jeszcze lubię FM, aczkolwiek od nich bardziej mi CC podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
  31. masz rację krem z nivea to konkretna porażka. żałuję, żę go kupiłam :/


    zapraszam do mnie http://inadistortingmirror.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze kremów BB, ale teraz już wiem, które omijać, a na które się mogę skusić :)

    OdpowiedzUsuń