Nieskazitelny puder Drogocenny Aksamit Rouge Bunny Rouge - puder wygładzający

Witajcie,
przepraszam za moją chwilową nieobecność ale spowodowana jest ona tym, że wiele się u mnie dzieje:/
Moje oczyska troszeczkę się pochorowały, mianowicie miałam zapalenie brzegów powiek + jakaś reakcja alergiczna :/ nadal powieki swędzą i jest to dla mnie dość uciążliwe . Niestety pewnie do końca tego roku nie będzie u mnie żadnego makijażu bo nie wiem tak naprawdę co mnie uczuliło i chcę to wyeliminować :/ Dwa makijaże w zanadrzu są więc troszeczkę Was rozpieszczę jeżeli coś z fotek uda się opublikować.

Ale do rzeczy, dzisiaj recenzja wygładzającego pudru w kompakcie marki Rouge Bunny Rouge który jak chyba wszystkie kosmetyki skradł moje serce. Oczywiście kosmetyk oprócz pięknej puderniczki z lusterkiem posiada ekskluzywne etui w którym mogę przechowywać ten klejnot.

Etui jest bajeczne, klasycznie zdobione jak wszystkie kosmetyki marki Rouge Bunny Rouge. Podoba mi sie to , że puder osadzony jest w takiej gąbce która uniemożliwia wypadanie produktu i tym samym nie muszę się martwić, że w chwili nie uwagi puderniczka wyląduje na ziemi a cała jej zawartość się zmarnuje :)
W zestawie znajdziemy również gąbeczkę do nakładania kosmetyku która naprawdę bardzo fajnie się sprawdza w swojej roli. Pozwala na równomierną aplikację dając tym samym naturalne wykończenie makijażu. Ja zdecydowanie preferuje pędzle do makijażu, ale zgodzę się z tymi którzy wolą mimo wszystko gąbeczkę jako główny aplikator.
Puder wygładzający Rouge Bunny Rouge używam juz stosunkowo długo i mam o nim wyrobione zdanie poparte realnymi faktami :)
Otóż, puder sprawdza się swojej roli doskonale. Znacznie przedłuża trwałość makijażu. Jest to ważna cecha ponieważ idealna i nieskazitelna cera przez cały dzień jest pożądana przez każdą kobietę lubiącą wyglądać  promiennie i pięknie. Puder w połączeniu z podkładem Milk Aquarelle- tutaj możecie przeczytać recenzję o tym produkcie ! ,tworzy tak jakby drugą skórę która stała się natychmiastowo i trwale aksamitna.

Producent nie rzucił słów na wiatr, opisując produkt jako kosmetyk który nadaje długotrwały, matujący efekt. Wreszcie mogę zapomnieć o obowiązkowym gadżecie w torebce czyli - bibułce matującej. W moim przypadku efekt matujący utrzymuje się praktycznie cały dzień. Nie zauważyłam aby skóra która ma tendencję do świecenia szczególnie w strefie T w ciągu dnia wymagała poprawek. Dla mnie to ważne ponieważ ufam dobrym kosmetykom i pokładam w nich ogromne nadzieje. I tutaj nadzieja wygrała i sie nie zawiodłam.

Kolor pudru jaki posiadam to 004 Adagio, jest to kolor bardzo zbliżony do naturalnego kolorytu mojej cery. Nie jest nad zbyt jasny ani za ciemny. Uważam, że to idealny kolor o bardzo fajnym odcieniu i mogę nawet powiedzieć, że jest bardziej transparentny niż dający kolor. Fenomenalnie !

Konsystencja kosmetyku jest również bardzo fajna. Puder jest doskonale zmielony, nie posiada ani jednej grudki które często spotykałam w tańszych wersjach kosmetyków. Nie zauważyłam również, aby puder się kruszył nawet przy użyciu ostrego pędzla(a posiadam tak owy i rzadko go używam).
Właściwości kryjące tego kosmetyku również wprowadzają mnie w ogromny zachwyt. Puder doskonale pokrywa wszelkie niedoskonałości , pęknięte naczynka czy sińce pod oczami. Poradził sobie również z wypryskami czy zaskórnikami które tak naprawdę w niewielkim stopniu ale jednak są.
Krycie można stopniowo budować, jednak bez obaw o uzyskanie efektu maski. Czasem podchodzę dziwacznie do testu produktu i nakładałam go naprawdę kilka grubych warstw a twarz jednak stawała się po chwili idealna i naturalna.
Dzięki właściwościom nawilżającym, puder ten nie przesuszył mojej skóry. Nie zauważyłam również aby podkreślał suche skórki ani tym bardziej przyczyniał się do ich powstawania.
Jak już wyżej wspominałam , puder znacznie przedłuża trwałość makijażu, a nałożony bezpośrednio na swój ulubiony krem sprawił że makijaż a raczej moja skóra była idealna przez wiele godzin.
Najbardziej jednak podoba mi się w tym kosmetyku to, że mimo że jest matujący nie spowodował że moja skora była spięta i nie lubiany efekt "ściągania skóry" nie ma miejsca. Mogę nakładać go codziennie i efekt ten nie jest wyczuwalny, to głównie zaleta tego że nie przesusza on cery jednak ja się tym szczególnie cieszę.

Uważam, że puder wygładzający marki Rouge Bunny Rouge jest kolejnym trafnym produktem jaki używam i mam nadzieję, że znajdzie on wielu swoich zwolenników . Idealne krycie połączone z długotrwałym matem jest nie lada gratka dla maniaczek kosmetyków kolorowych oraz posiadaczek cer mieszanych/tłustych.
Doskonałe dopasowanie się do cery sprawia , że skóra jest promienna i wygląda na naturalną.
Warto skupić sie na tej marce i poznać ich czarodziejskie kosmetyki rodem z najpiękniejszej bajki.

Abyście mogli poznać markę bliżej zapraszam na ich profil na Facebooku : RougeBunnyRougePoland  możecie tam znaleźć fajne akcje promocyjne, konkursy itp. Zapraszam do polubienia profilu - naprawdę warto :)

Cena: 175zł

16 komentarzy:

  1. wygląda super, ale niestety nie na moją kieszeń :( mam nadzieję, że alergia Ci szybko minie!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też mam taka nadzieje Kochana...oby jak najszybciej bo mi coraz ciężej jest :/..a puder jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jak jestem w Douglasie to sobie trochę 'pomacam' ;) Kosmetyki świetne, ale ceny trochę odtraszają niestety...

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! rzeczywiście piękne opakowanie dodające dodatkowego uroku *.* jednak nie wiem, czy zdecydowałabym się na puder za taką kwotę.
    szybkiego powrotu do zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę wyjść z zachwytu nad szata graficzną opakowań marki. Sama sięgam jedynie po minerały, ale chętnie kupiłabym coś choćby właśnie dla opakowania, ale ten puder czy wcześniej opublikowaną akwarelkę z przyjemnością komuś bym sprezentowała, niestety, cenowo są dla mnie wciąż nie osiągalne :(

    OdpowiedzUsuń
  6. idealny :)

    kurcze, trzymaj się jakoś! mam nadzieję, że uda się ci znaleźć produkt który uczulił...

    OdpowiedzUsuń
  7. wracaj do zdrowia:)
    ostatnio odstawiłam puder całkowicie, ale ten wydaje się być bliski ideału:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurde a się porobiło;/ zdrowiej nam ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. jeśli faktycznie przedłuża trwałość makijażu to bardzo by się przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne opakowanie :) a kosmetyku nie znam

    OdpowiedzUsuń
  11. O jejku, trzymam kciuki coby szybko przeszło...

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy wcześniej o nim nie słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytając opinie już po drodze przypuszczałam że cena nie będzie niska no i nie myliłam się ;) Niestety jak dla mnie jest to za dużo :/ Nawet jeśli ten puder działa takie cuda jak piszesz, efekt matowienia na cały dzień bardzo by się przydał w moim przypadku :)
    Pamiętam jak jeszcze w czasach gimnazjum również miałam jakieś okropne zapalenie :/ Moje powieki były różowe i łuszczyły się :/ nawet jeden z nauczycieli powiedział mi żebym się nie malowała do szkoły, a to nie był cień, poprostu tak zaróżowioną miałam skórę :/ Trzymaj się i mam nadzieje że szybko przestanie Ci to dokuczać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widziałam nigdy tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne opakowania, które zawsze mnie zachwycają! Super, że puder się sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam opakowania Rouge Bunny Rouge ;)

    OdpowiedzUsuń