Podkład Mineralny La Rosa

Witajcie Kochani,
do napisania tego postu zbierałam się naprawdę bardzo długo. dlaczego - otoż chciałam dokładnie przetestować ten produkt oraz praca troszeczkę mnie pochłonęła - ale co się odwlecze to nie uciecze :)
Recenzja mam nadzieję że Was zainteresuje.
Zacznę od tego, że jestem alergikiem - wielkim. Od pewnego czasu bo sama nie pamiętam od kiedy zaczęłam a raczej moja skóra zaczęła nie lubić się z podkładami w płynie - drogeryjnymi. Nie lubię nakładać ciężkich podkładów jednak lubie mieć dobrze pokryte niedoskonałości. Wiem albo rybki albo akwarium - ale ja tak właśnie mam i ciągle szukałam złotego środka. Okazały się nim kosmetyki mineralne które skradły setki serc na całym świecie. Pierwsze próby z tymi podkładami rozpoczęłam chyba 2 lata temu kiedy kochałam formę płynną tego typu kosmetyków, natomiast w tym roku pogłębiałam swoją wiedzę o minerałach.
Zainteresowało mnie również to , że pomagają w leczeniu trądziku - a więc u mnie pomimo jego braku mógł pomóc - często "wyskakiwały" mi zaskórniki szczególnie wzdłuż lini włosów na czole i brodzie czyli praktycznie w strefie T. Jako alergik juz udokumentowany postanowiłam że zacznę bawic się makijażem mienralnym. I tak właśnie w tej chwili na swojej drodze stanął mi fp sklepu futurosa.net który oferuje kosmetyki mineralne wraz z pędzlami w bardzo atrakcyjnych cenach .
Wybrałam podkład, bronzerek, cienie oraz zestaw pędzli. Dzisiaj omówię podkład a następnie bronzer aby zobrazować Wam mój jeden z ulubionych zestawów.
 Kolor jaki wybrałam to SAND 58 Kilknij tutaj!. Kolor ciekawy , lekko beżowy a wpadający w delikatne żółte tony, idealny do mojej "dziwnej" karnacji która jest koloru bliżej nieokreślonego - raz żółta raz oliwkowa a raz blada - zmienia sie kiedy chce i jak chce - więc mam niejako urozmaicenie.
4,5g to na pozór niewiele ale jak na tego typu produkt jest go tak dużo że nie wiem czy będę w stanie kiedykolwiek go zużyć. Słoiczek w którym zamknięty jest podkład dodatkowo zabezpieczony jest takim "lepcem" dzięki któremu nic a nic się nie wydobędzie w trakcie transportu. 

Samo użytkowanie produktu jest bardzo przyjemne. Pomimo tego że forma sypka kosmetyków czasem może sprawiać trudności w sklepie futurosa.net możecie znaleźć spory asortyment pędzli który ułatwi znacznie pracę na tych produktach.

Ja do jego aplikacji z reguły używam flat top który dzięki swojej ściętej grzywie umożlwia równomeirną aplikację. 

Zaskoczyły mnie dwie sprawy - dlaczego jest podana data ważności 08.2017r oraz napis PRODUKT WIECZNY -  to jak to w końcu z tymi mineralkami jest ? maja swoją datę ważności czy jednak nie ? Kto mnie oświeci ?

Wracając do mojej recenzji, zaprezentuje kolor oraz omówie jak działa podkład mineralny La Rosa .
Łatwość aplikacji to bez wątpienia jeden z najważniejszych atutów wszelakich kosmetyków. W tym przypadku w/w flat top sprawdza się doskonale i nawet początkujący mogą bez problemu aplikować podkład na skórę twarzy. 
Podkład aplikuje na skórę uprzednio pokrytą kremem który musi sie troszeczkę wchłonąć aby uniknąć warzenia sie produktu. Następnie kolistymi ruchami omiatam lub wgniatam podkład skórę pokrywając ją równomiernie delikatną mgiełką. Nie muszę obawiać się że powstanie maska lub plamy ponieważ krycie tego kosmetyku można zaliczyć od średniego az do mocnego - można nim stopniować krycie co z pewności zadowoli osoby które chcą naprawdę dużo więcej ukryć.
Obawiałam się niechcianego przez większość efektu maski i na szczęście moje obawy były błędne. Podkład nie stworzył na skórze ohydnej grubej powłoki - wręcz przeciwnie - efekt jest subtelny a zarazem zadowalający. Mimo kilku warstw nie przejmuję się że będę wyglądać co najmniej dziwacznie.

Jak on wygląda na żywo możecie oceniac na wszelakich moich zdjęciach makijażowych a w poscie o bronzerku postaram się zaprezentować oba te produkty w akcji. 

Oczywiście nie mogę zapomnieć i nie powiedzieć że podkład utrzymuje się na skórze bardzo długo. Zaledwie jedna poprawka w ciągu dnia a nasza twarz wygląda nieskazitelnie przez wiele godzin. 
Nie zauważyłam aby podkład wysuszał skórę, wręcz przeciwnie od teraz mogę cieszyć się delikatna i dobrze nawilżoną skórą -  nie wiem jak to się stało ale ja to czuję. Dodatkowo fakt zmniejszenia wydzielania się sebum co idzie w parze ze zmniejszonym ryzykiem powstawania pryszczy/zaskórników/wągrów  jest juz kolejnym wielkim atutem skierowanym w stronę tego podkładu.
Jestem tak z niego zadowolona że nie wiem co więcej powiedzieć. Już kilku osobom , znajomym poleciłam ten produkt i sa tak samo zadowolone jak ja. Cena 29,70 zł  jest tak niska że przy niskim budżecie jesteśmy w stanie zakupić ten produkt. 

http://sklep.futurosa.net/shop/product/13/51,podklad-la-rosa-nr-58-sand-45g.html

SERDECZNIE POLECAM !

9 komentarzy:

  1. Cena faktycznie bardzo niska, jeszcze minerałka żadnego nie miałam, ale pewnie w końcu to zmienię

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej nie wiedziałam, ze tylko tyle kosztuje. Będę musiała wypróbować : ) a kolor jak mówisz ze pasuje do ciebie, to cos idealnie tez dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze nic tej marki ale wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze nic tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się temu bliżej przyjrzeć, bo każdy podkład na mojej twarzy ciemnieje :/

    OdpowiedzUsuń
  6. mam tylko cienie, ale mega w nich zakochana jestem <3

    OdpowiedzUsuń
  7. No cena jest faktycznie niewielka :) chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń