MARIZA podwójny róz do policzków-recenzja

Witajcie, po miesięcznej przewie wracam do Was z recenzjami i ciekawymi makijażami jakie niebawem będę publikować. 
Zacznę od małego usprawiedliwienia, mianowicie swoja nieobecność zawdzięczam przede wszystkim krótkiej wycieczce do Paryża i Bergen :) Niesamowite wspomnienia, szkolenie - czego więcej chcieć :) 
Ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba było wrócić do rzeczywistości :)
Dlatego dzisiaj zaczynam z recenzją różu do policzków marki Mariza.

Z kosmetykami MARIZA miałam do czynienia już jakiś czas temu jednak nie poznałam całego ich asortymentu.
Pierwszy produkt który Wam zrecenzuję i zaprezentuję jest to podwójny róż do policzków Nr.2 .

Wizualnie produkt cieszy oko - wygląda bardzo solidnie i profesjonalnie. Czarna puderniczka ze srebrnymi  tłoczonymi napisami mieści 11g cudownej wielofunkcyjnej zawartości :) Zamknięcie na "click" zabezpiecza produkt przed uszkodzeniem w trakcie np. podróży.

Kwestia kolorystyki - zestawienie kolorystyczne różu nr.2 jest wprost idealne dla mnie, coś pomiędzy delikatnym koralem z dodatkiem brązu nie daje zbyt nachalnego efektu. Sprawdzi się doskonale do cer oliwkowych oraz lekko opalonych. Róż w swojej konsystencji zawiera sporo drobinek które na skórze jednak nie są widoczne - a to mnie niezmiernie cieszy .
Wielofunkcyjność tego różu sprawdza sie również w przypadku makijażu oczu - można nim uzyskać naprawdę imponujące efekty :)

Wydajność jest naprawdę imponująca, testuje go już dłuższy czas ale zużycie jest minimalne. Trzeba jednak uważać z jego aplikacją ponieważ jest dość kruchy i można ostrym pędzlem znacznie uszkodzić jego strukturę. Jednak jeżeli używacie w miarę miękkich pędzli nie zrobicie nimi żadnej krzywdy.
Pigmentacja bo o niej jeszcze nie wspomniałam - również nie mam jej nic do zarzutu - mocny i trwały kolor utrzymuje się na skórze cały dzień , nie wymaga poprawek.

Podsumowując,
 jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona, zarówno pigmentacja jak i trwałość trafi w gust każdej wybrednej kobiety. Dodatkowo niska cena ok. 14 zł jest zdecydowanie bardzo zachęcająca :)
Serdecznie polecam 

19 komentarzy:

  1. Ładny róż, bardzo przyjemny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory bardzo ladne, takie na codzien. Jednak wydaja sie byc troche za bardzo 'pudrowate'.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadaj jak było w Paryżu! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy róż :) ale ja tam nadal wole bronzery:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajna sprawa, jestem ciekawa efektu zmieszania tych dwóch kolorów, bo pewnie tak bym tego używała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatny post;) dobra recenzja;) dziękuje za komentarz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę wycieczki :) A róż prezentuje się świetnie. Również uwielbiam takie kolorki. Różowy róż do mnie zupełnie nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny naturalny kolorek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam szlaban na nowe róże!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pieknie wygladasz, ja na razie rozom mowie stop, bo mam ich za duzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie wygląda. Ma kolor lekko brzoskwinkowy, czyli taki jak lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. ładny odcień dla kogoś bladego jak ja

    OdpowiedzUsuń
  13. W KIKO latem mieli fajne pędzle do takich podwójnych cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Delikatny, akurat w wiosennym klimacie.

    OdpowiedzUsuń